niedziela, 20 lipca 2014

Od Arii - Icie

Było wcześnie rano. Wstałam, przeciągnęłam się i nie chcąc budzić Sorena, po cichutku wyszłam z jaskini. Usłyszałam jakiś wrzask i przed moimi łapami pojawił się śnieg. Z urwiska spadły skały. Pod skałami leżał ogromny ptak.

 Był to lodowy feniks. Podeszłam bliżej. Pod skałami było skrzydło tego ptaka.
F: Czego chcesz? Odejdź ode mnie!
A: Ej spokojnie. Jestem Aria a ty?
I: Jestem Icie. A teraz zostaw mnie w spokoju!
A: Niech się zastanowię...Nie. Pomogę ci tylko przestań się tak rzucać! Icie się uspokoiła. Użyłam Ice Blast i kamienie rozkruszyła lawina ostrych kawałków lodu. Obejrzałam skrzydło Icie. Było złamane. Takiego złamania nie mogłam uleczyć na miejscu. Potrzebowałam ziół.
A: Ze złamanym skrzydłem nie możesz latać. Wezmę cię do siebie i wyleczę skrzydło.
I: Nie dzięki! Samo się zagoi!
A: Takie złamanie samo się nie zagoi. Idziemy bez dyskusji! Chyba że wolisz tu umrzeć z głodu lub z pragnienia...
I: Dobra niech ci będzie... Poszłyśmy do mojego "Kącika Medycznego" czyli dużej nory obok mojej jaskini, gdzie przebywają wszyscy chorzy a ja i Diana możemy ich leczyć. Icie położyła się na mchu. Z magazynu (norka obok kącika medycznego) wyciągnęłam trochę ziół. Owinęłam nimi skrzydło Icie. Szybko się zagoiło. I: Dziękuje ci Ario. Zgodnie z kodeksem Feniksa, muszę teraz zostać twoją towarzyszką.
A: No dobrze, nie będę się sprzeciwiać Kodeksowi Feniksa. I tak Icie została moją towarzyszką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony