Obudził mnie piorun. Była burza. Na szczęście leżałam pod półką skalną więc nie zmokłam. Noga szybko się zagoiła. Mogłam chodzić, ale gó*no mi to pomoże skoro nie mogę się wydostać z tego durnego kanionu! Wtedy właśnie wpadłam na pomysł. Użyłam Ice Blast i półka skalna się zawaliła, robiąc tym samym schody. A: Ale strome... Wzięłam rozbieg i jednym skokiem byłam już na górze.
A: Wow! Nowa moc! To była nowa moc - Jump.
A: Może mi się to przydać. No dobra. Trzeba iść dalej. Wyspa była ogromna. Postanowiłam pójść w moje strony, czyli tam gdzie jest zimno - Szczyty gór. Użyłam Jump i byłam w połowie drogi. Dopadła mnie burza śnieżna. Dla wilków lodu i śniegu, burza śnieżna to wybawienie. Dzięki temu odzyskujemy siły i jest 1% szans na zyskanie nowej mocy. Tak stało się w moim przypadku. Zdobyłam Snow Earthsquake. Skoczyłam w powietrze używając Jump, zakręciłam się w powietrzu i z hukiem spadłam na ziemie wywołując trzęsienie ziemi i jeszcze większą burze śnieżną. Weszłam do najbliższej jaskini i zasnęłam.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz