czwartek, 22 maja 2014

Od Canineii

Byłam sama jak palec. Szłam ścieżką po ośnieżonych górach. Wiał straszliwy wiatr. Włócząc się już sześć godzin, zauważyłam jaskinię, z której bije jasne światło. Nie czekając długo, weszłam do środka. Kiedy weszłam, światłą zgasły i ukazało się ciemne, ponure oblicze groty. Mały promień błyszczał jedynie w niewielkim jeziorku. Podeszłam bliżej, a ono przemówiło:
-Caninea? Czekaliśmy na ciebie bardzo długo. Przestraszyłam się bardzo, ale ono mówiło dalej:
-Nie bój się Canieneo, spójrz w lustro wody. I spojrzałam. Zobaczyłam jakąś wilczycę i szczeniaki. Jezioro wyjaśniło, że to moja mama - alfa ze wschodniego stada i moje rodzeństwo. Chwilę potem zobaczyłam napaść na nich i ogromne spustoszenie. Zauważyłam też, że wilczyca i wszystkie szczeniaki poza jednym, nie żyją. Woda powiedziała, że ten szczeniak, to ja. Nie mogłam powstrzymać łez, jednak jeziorko pokazało mi coś jeszcze; spokojną krainę w Skalistej Dolinie. Potem blask jeziora wyskoczył z wody i zaprowadził mnie tutaj. Zanim całkowicie zniknął, otoczył mnie świetlistym pyłem i blaskiem oraz powiedział, że poza moją wrodzoną mocą, da mi zupełnie nową moc, magię świetlistego, nocnego jeziora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony