Stanęłam razem z waderą na wielkiej skale.
- Oto nasza wataha. pokazałam z góry waderze nasze terytorium.
- Mam nadzieje, że z nami będzie ci się dobrze żyć. Uśmiechnęłam się.
Wadera odwzajemniła uśmiech.
- Zapoznaj się z członkami. Ja muszę lecieć, bo mam dużo pracy. Następnie razem z waderą zeszłyśmy do terytorium i zostawiłam ją. Wilki jeszcze jej nie zauważyły. Więc mrugnęłam do niej, żeby do kogoś podeszła.
(koniec opowiadania)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz