*Phi. Jak sobie pójdzie to znów to zrobię* Usłyszałem głos w swojej głowie.
-Czemu mnie tu nie zostawiłaś?- zmieniłem się w człowieka i złapałem za głowę.
-Już lepiej bym pocierpiał jeden niż dwa razy- dodałem po chwili
- Ale nie ważne. Jestem Vincent. Demon.- uśmiechnąłem się i znów zamieniłem w wilka. Nie miałem już na sobie ani śladu krwi.
<Valixy?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz