Val: Zaczekaj, sprowadzę tu Canineię, ona Ci pomoże.
>Gdy wróciła z Canineą<
Val: Caninea dostała moc jeziora, napewno uda jej się Cię wyleczyć. Caninea zaświeciła jasnym blaskiem, a jej oczy zajaśniały. Wzbiła się w powietrze i zrobiła kilka manewrów, potem znów staneła na ziemi, schyliła głowę nad Vincentem, a jej oczy znów były normalne. Po chwili Vincent mógł już stać i bardzo był ku temu zdziwiony.
Vin: Jak, jak to możliwe?
>Caninea?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz